Boże Narodzenie INSTANT

24 Gru

Wyczekiwany, wymarzony i pełen niezwykłych emocji wigilijny wieczór jest też, nie ma co ukrywać, czasem porównań. Wszyscy porównują odnalezione na stole smaki z tym, co robiły kiedyś mama, ciocia, babcia i prababcia. Punkt odniesienia zawsze jest odległy w czasie, bo wzorcem smaku jest dla nas dzieciństwo. Urok wigilii, tkwi w tym, że jedzenie jest inne niż zazwyczaj, a stworzenie tego klimatu to prawdziwa sztuka, którą często zastępują produkty instant.

Staramy się powtórzyć idealny barszcz, idealną kapustę z grzybami, idealne uszka, które jedliśmy podczas wigilii u naszych babć, czy mam. Staramy się, ale nie wychodzi. Bałagan w kuchni, uszka się nie kleją. Wigilia bez barszczu? Zaglądamy do przepisu i od słów „obrać buraki”, rozpoczyna się horror. Z każdą potrawą robi się coraz bardziej nerwowo.

barszcz

W dodatku w wannie wciąż pływa żywy karp, którego ktoś musi zabić. Jeśli już się to uda, to kto go oskrobie z łusek? Zamiast zapachu świąt, czujemy jak mieszkanie przesiąka rybą. Bigos, sałatka – sił i chęci do walki co raz mniej, a roboty wprost przeciwnie. Makowiec, piernik? W przypadku tego pierwszego musimy zmierzyć się z mieleniem maku, z piernikiem roboty jest trochę mniej, ale co jeśli ręka zatrzęsie ci się w najmniej odpowiednim momencie i dodasz zdecydowanie za dużo przyprawy korzennej?

Sielankowy obraz świąt z reklam nijak nie przystaje do rzeczywistości. Chyba ktoś zapomniał pokazać korki na ulicy, nieprzebrane tłumy w galeriach handlowych, ludzi taszczących torby pełne jedzenia, którego, jak co roku, i tak nikt nie da rady w siebie wcisnąć. Atmosfera świątecznej magii umyka gdzieś między bieganiną po sklepach i staniem w kuchni z rękami po łokcie w mące. Wszystko po to, by na czas ugotować dwanaście potraw.

makowiec

Z roku na rok, coraz częściej, sklepy i markety ratują nas z kuchennych opresji. Zamiast tradycyjnych, babcinych potraw na święta mamy barszcz w kartonie, mrożone uszka i gotowe pierogi. Dziś, gdy na rynku dostępnych jest mnóstwo produktów instant, pokusa, by zrobić „święta z torebki”, czy kupić gotowe mrożone produkty jest znacznie większa. Nie każdy też ma czas i ochotę, bo świąteczne gotowanie to wcale nie taka łatwa sprawa. Proste jak barszcz? Nie sądzę.

Nadchodzi wieczerza wigilijna, patrzymy na zgromadzonych przy stole najbliższych, którzy degustują przygotowane potrawy i czekamy na taki sam zachwyt, jaki malował się na naszych dziecięcych obliczach przed laty. Kosztujemy przygotowanych na szybko dań i dochodzimy do wniosku, że to nie to. Coś jest nie tak.

piernik

Dlaczego właściwie już nigdy nie będzie takiego karpia, pierogów takiego kompotu ani takiego makowca jak u babci? Być może przez to, że oferowane przez producentów udogodnienia to zabijanie magii świąt. Potrawy z opakowania, „kupne” ciasta, cola i sztuczne drzewko choinkowe. Kilka godzin po kolacji zamiast pójścia na pasterkę, czy rozmowy z rodziną odpalimy Kevina samego w domu albo znikamy w czeluściach facebookowego czatu narzekając na atmosferę.

Może za rok całe jedzenie będzie z laboratorium, a choinka z plakatu? Może nadamy świętom nowy smak, a w powietrzu zamiast zapachu pachnących przypraw, unosić się będzie aromat glutaminianu i benzoesanu?

4 Replies to “Boże Narodzenie INSTANT

  1. taka bieda na tej wasze stronie że aż artykuły z 3 lat temu odgrzewacie??? lepiej zwińcie biznes i nie róbcie pośmiewiska!!!

    • Dziękujemy za przesłanie komentarza. Do następnych świąt postaramy się poprawić 🙂
      Życzymy wszystkiego najlepszego na święta i Nowy Rok!

  2. Pingback: Wigilia? Nie, ja na wyprzedaży | my3miasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.